BIO

Od najmłodszych lat uwielbiałem bawić się dźwiękiem. Słuchając płyt zajeżdżałem adapter rodziców. „Świętym graalem” był dla mnie przywieziony przez Mojego Tatę Krzysztofa ze Szwecji mikrofon. Podłączałem go do domowego sprzętu stereo i śpiewałem, ile tylko mogłem. To było coś. Pisanie piosenek, tekstów jest dla mnie naturalną częścią wyobrażonego świata. Po prostu tworzę na bieżąco opisując rzeczywistość, której obrazy przelatują w mojej głowie. Część z tych rzeczy przepadła wraz z sennymi marzeniami. Instrumentem, w którym zakochałem się od pierwszego wejrzenia było pianino. Miałem wtedy ze dwa lata. Jego klawiatura, istne dzieło sztuki i dźwięk, który wydobywał się po naciśnięciu klawisza, doskonale pasowały do mojego świata. Możliwość grania na tym instrumencie przyszła do mnie dużo, dużo później. Czasem myślę, że za późno, ale to pianino służy mi do kształtowania moich kompozycji po dziś dzień.

Jacek Horta

Bądź ze mną na bieżąco!